Trzy opowiadania Zoli
z 12-04-2011 07:27


( 4 Oceny )

Tomasz Rabsztyn, AudioBook.pl

Emil Zola  ZGON OLIWIERA BECAILLE  1CD - MP3
Autor: Emil Zola
Tytuł: „Zgon Oliwiera Becaille”, „Nantas”, „Radykał”
Czyta: Artur Barciś, Joanna Lissner
Nośnik: CD MP3
Wydawca: Lissner
Posłuchaj fragmentu

Radykał, Nantas i Zgon Oliwiera Becaille to trzy mniej znane tytuły w bogatej twórczości francuskiego pisarza Emila Zoli, czołowego przedstawiciela naturalizmu. Najbardziej zaskakujący pozostaje tutaj Zgon — pierwszoosobowa narracja wydaje się prowadzona z perspektywy trupa. W pierwszej chwili nasuwa się nawet — dość przecież absurdalne — skojarzenie z późniejszym opowiadaniem Trzecia rezygnacja Marqueza, przedstawiciela realizmu magicznego. Pomysł tego ostatniego wydaje się początkowo bardzo podobny, autor Stu lat samotności wykorzystywał wspomniany motyw po to jednak, by mnożyć i nakładać na siebie ontologiczne zagadki, ukazując tym samym wielopoziomowość, wieloznaczność rzeczywistości.

W konsekwencji nie tylko nie wiadomo było, czy główny bohater żyje, czy nie, ile jakie są w ogóle cechy bytu żywego i martwego, jak wygląda przechodzenie z jednego stanu w stan drugi i czy takie przechodzenie kiedykolwiek dobiega końca. O ile podobny zabieg i dylematy są charakterystyczne dla Marqueza, o tyle dla Zoli już nie. Możemy więc podejrzewać — jak się później okazuje, słusznie — że w Zgonie zagadka szybko się rozwiąże. Tak się rzeczywiście dzieje: bohater pozostawał jedynie w jakimś dziwacznym letargu, katalepsji. Sam zresztą zauważa, że podobne stany zdarzały mu się już wcześniej, choć może nie w aż tak drastycznej formie.

Pomysł z rzekomym, słyszącym i myślącym „trupem” daje autorowi wiele możliwości. Problem w tym, że Zola w pełni ich nie wykorzystuje: owszem, znajdują się tutaj fragmenty piętnujące pewne postawy społeczne, jak chociażby ten z lekarzem, który nie fatyguje się nawet, by sprawdzić, czy umarły jest rzeczywiście umarły, sąsiadką, która pod pozorem troskliwości skrywa olbrzymią wścibskość, czy pracownikami domu pogrzebowego, pozwalającymi sobie na żarty w obecności zmarłego. Niestety, są to jedynie nieliczne przykłady, całość bowiem krąży wokół dwóch innych, obsesyjnych tematów: strachu Oliwiera przed śmiercią oraz jego uczucia do młodej, opłakującej zwłoki żony. W konsekwencji opowiadanie niemiłosiernie się dłuży, choć trzeba też przy okazji przyznać, że Zola przynajmniej zgrabnie unika banału: nowonarodzony trup zrozumie wprawdzie, że dopiero teraz, kiedy otarł się o śmierć, wcale się jej nie boi, pojmie również, że należy zostawić w spokoju młodszą żonę — która przecież i tak nigdy nie kochała go tak, jak on ją — nie oznacza to jednak, że zyska dzięki temu jakąś większą wiedzę o życiu, czy też odkryje jego sens. Przeciwnie: jego egzystencja nabierze cech bezcelowej włóczęgi.

Pewną monotonię myśli głównego bohatera rekompensuje głos lektora: Artur Barciś doskonale wczuwa się w chorowitego i słabowitego Oliwiera. Wydaje się wręcz stworzony do tej roli.

Dużo gorzej niestety sprawa wygląda z lektorką dwóch pozostałych opowiadań. Joanna Lissner, interpretująca Radykała oraz Nantasa, wyraźnie zbytnio się wysila, przez co jej ton wydaje się trochę za bardzo szorstki i agresywny — także tam, gdzie nie jest to umotywowane treścią. Same opowiadania także nie zaskakują: Radykał ukazuje dramat człowieka, którego po części niespokojna natura, a po części namowy interesownego przyjaciela najpierw pchają do rewolucyjnych zrywów, a później do włóczęgi po świecie — w konsekwencji tych ostatnich traci rodzinę. Nantes przedstawia z kolei dylematy młodego, zdolnego tytułowego bohatera, który zgadza się na ustawione małżeństwo z ciężarną kobietą, mające zapewnić mu pozycję społeczną i pieniądze — bez tych ostatnich nie zrobiłby przecież wymarzonej kariery. Zarówno w pierwszym, jak i drugim opowiadaniu Zola porusza ważne, charakterystyczne dla niego tematy: biedę klasy robotniczej, konsekwencje rewolucji, układy panujące w społeczeństwie. Problemy te aktualne są także dziś, co oczywiście stanowi dodatkowy plus recenzowanych dzieł. Pewnym minusem opowiadań może być natomiast ich mocno skondensowana treść: przykładowo Radykał fabularnie mógłby kojarzyć się nawet z powieścią przygodową, perypetie bohatera opisane są jednak w taki sposób, że właściwie nie są przygodami: mamy tutaj do czynienia ze zwięzłym, reporterskim przedstawieniem faktów. Tym samym zaś słuchacze nie odczują raczej napięcia, nie będą z zapartym tchem śledzić akcji.

Wszystkie trzy omówione opowiadania są na swój sposób ciekawe, z pewnością jednak skierowane są do tych, którzy klasyczne dzieła Zoli mają już za sobą i pragną jedynie uzupełnić sobie znajomość jego twórczości. Zarówno zatem ze względu na średnią atrakcyjność opowiadań, jak też ich krótki czas trwania, lepszym pomysłem byłoby chyba wydanie ich w jednym pakiecie.


Komentarze wydawcy Komentarze użytkowników Zacytuj ten artykuł na swojej stronie Drukuj Czytaj więcej...
Email
 

Tematy pokrewne