Z pamiętnika polskiego lotnika
z 19-07-2010 14:13


( 3 Oceny )

Robert Skrzydło, AudioBook.pl

Bohdan Arct NIEBO W OGNIU 1CD - MP3 Autor: Bogdan Arct
Tytuł: „Niebo w ogniu”
Czyta: Włodzimierz Press
Czas: 12 godz. 18 min
Nośnik: 1 CD MP3
Wydawca: Story Box

Posłuchaj fragmentu

Doprawdy jest coś niezwykłego i zaskakującego w tym, że tylu świetnych polskich lotników, walczących na frontach II wojny światowej, okazało się po latach równie dobrymi i płodnymi pisarzami, jak choćby Witold Urbanowicz czy Wacław Król. Najwidoczniej perspektywa podniebnych przestworzy służy rozwijaniu wyobraźni, trudno bowiem uwierzyć, by był to tylko przypadek... Jednym z takich utalentowanych literacko asów lotnictwa jest Bohdan Arct, którego powieść Niebo w ogniu ukazała się niedawno nakładem wydawnictwa Story Box.

Jest to opowieść o perypetiach młodego polskiego pilota, służącego dla RAF-u na froncie zachodnim, potem zaś w Afryce Północnej. Opowieść to barwna i co najważniejsze – autentyczna, bowiem żołnierzem był sam autor. Robią wrażenie opisy walk powietrznych z samolotami Luftwaffe ponad bezkresnymi ziemiami północnej Europy, gorącymi piaskami afrykańskiej pustyni czy wodami Morza Północnego i kanału La Manche, ale jeszcze bardziej interesujące zdaje się to wszystko, co dzieje się pomiędzy bitwami: relacje z obozowych kasyn, z kantyn i baraków na lotniskach oraz z rozmów pilotów oczekujących na swój lot czy na najnowsze wieści z frontu. Jednym słowem: codzienne życie żołnierzy.

Ostatnia część książki, bodaj najbardziej niezwykła i najcenniejsza z punkty widzenia historyka, to opis kilkunastomiesięcznego pobytu w niemieckiej niewoli, z której dowiadujemy się, jak obchodzono się z jeńcami, jakie były warunki w obozach i jak wyglądało wyzwalanie ich przez aliantów. 

Mimo całej dramaturgii przedstawionych wydarzeń słuchanie jest z początku bardzo nużące. To wina języka: przedwojennej prozy pełnej epitetów i porównań, który już dawno temu wyszedł z literackiego użycia, co więcej – obfituje w słowa wyjęte wprost z lotniczego dialektu, często niezrozumiałe, z mnóstwem anglicyzmów. Dlatego tak trudno się przyzwyczaić, później jednak, gdy się osłuchujemy, tekst zaczyna nas wciągać i coraz trudniej się odeń oderwać. Dlatego warto w tym miejscu przestrzec przed nazbyt szybkim zniechęceniem, które może spotęgować rozmiar całości – to aż 12 godzin słuchania.

Włodzimierz Press, który wcielił się w rolę lektora, przygotował się do tego zadania nadzwyczaj sprawnie, w iście aktorskim stylu, i nie chodzi tu wcale o dykcję, która jest oczywiście nienaganna, ale raczej o barwę głosu, która przywodzi na myśl żołnierskie polecania i rozkazy. Głos stanowczy, twardy, przy tym spokojny i poważny. Tworzy to bardzo udaną atmosferę, jeśli wolno mi tak powiedzieć, która potęguje niemal namacalną iluzję bliskości opisywanych wydarzeń i osób.

 

Fabuła 4
Interpretacja

5

Efekty specjalne
Grafika i estetyka opakowania 3
Jakość techniczna nagrania 4
Ogólne wrażenie 4



 


Komentarze wydawcy Komentarze użytkowników Zacytuj ten artykuł na swojej stronie Drukuj Czytaj więcej...
Email
 

Tematy pokrewne